Sprowadzaniu używanego samochodu z zagranicy towarzyszy zawsze lista niezbędnych do wykonania czynności. Przyszły właściciel powinien więc dokładnie zaplanować każdy swój ruch. Oczywiście może on także skorzystać z usług komisu samochodowego, w którym znajdzie sprowadzony już do Polski interesujący go model pojazdu. Zdecydowana większość potencjalnych nabywców woli jednak wziąć sprawę w swoje ręce.
Największą popularnością wśród wszystkich krajów, z których Polacy sprowadzają auta używane, są (ze względu na bliską lokalizację) Niemcy. Niestety jednak nawet wizyta u naszych sąsiadów zza Odry będzie wymagała sporo czasu (nie mówiąc już o innych krajach) i najprawdopodobniej krótkiego, co najmniej jednodniowego urlopu.
Kiedy po przekroczeniu granicy potencjalny nabywca będzie miał wreszcie okazję wypróbować upatrzony pojazd, następuje najbardziej oczekiwany moment, czyli podpisanie umowy kupna-sprzedaży. Po nabyciu samochodu oraz po zakupieniu kompletu tymczasowych tablic rejestracyjnych nowy właściciel gotów jest do powrotu swoim nowym wozem (powrót taki jest znacznie mniej kosztowny niż wynajęcie lawety).
Powróciwszy do kraju, nabywca samochodu pierwsze kroki kieruje do agencji celnej, gdzie po okazaniu tłumaczenia umowy opłaca akcyzę (wysokość tego podatku waha się od 3,1 do 65% ceny auta). Kolejnym punktem jest stacja kontroli pojazdów, w której odbywa się pierwszy przegląd techniczny, zakończony wydaniem dokumentu identyfikacyjnego oraz zaświadczenia (dokumenty te pozwalają na zwolnienie z podatku VAT). Właściciel pojazdu nie uniknie jednak opłaty recyklingowej, którą uiszcza w wydziale komunikacji. Tam również (zgodnie ze standardowymi procedurami) urzędnicy dokonują rejestracji samochodu.